Jak nie wpaść na zdradzie?

Podstawowe błędy w ukrywaniu znajomości, albo jej skali, to nieuważne korzystanie z Internetu lub zmiany w zachowaniu – to najczęstsze przyczyny wpadki kochanków. Sporą rolę odgrywają obecnie telefony i komputery, ale często też zdradzający sami dążą – podświadomie lub świadomie – do wpadki.

Nie ma już praktycznie mowy o wykrywaniu zdrady przez pozostawione ślady szminki czy włosy na mankiecie marynarki. Obecnie najczęściej zdradzający wpadają przez informacje zapisane w Internecie lub telefonie. To przypadek, ale często też niewierni podświadomie sami wysyłają w kierunku żony czy męża sygnały, bo mają dość podwójnego życia – zauważa Monika Dreger, psycholog z Warszawskiej Grupy Psychologicznej.

Jakie są więc najczęstsze przyczyny wpadki?

1. Informacje w telefonie.
Pamiętaj, żeby kasować wszystkie wiadomości i telefony, sprawdź też jak nie dać się śledzić przez telefon. Absolutnym priorytetem jest kasowanie SMS-ów, zdjęć, a nawet historii wykonanych połączeń. Jeśli wpadną one w ręce żony lub męża, nie da się już wytłumaczyć wymyśloną na poczekaniu historią.

2. Informacje w komputerze
Wielu małżonków korzysta z jednego komputera, a nawet jeśli nie, to zdarza im się użyć sprzętu partnera, bo „akurat mój się przed chwilą wyłączył”. Sprawdzenie pogody czy rozkładu jazdy pociągów, może okazać się niewystarczające, jeśli w jednej z zakładek widać np. pocztę z której poprzedni użytkownik się nie wylogował. Wydruk maila może być dowodem w sądzie. Czasem do wpadki wystarczy np. e-mial o zarezerwowanym, albo nawet oglądanym hotelu w miejscu, do którego razem wcale się nie wybieracie.

3. Więcej sympatii i szarmanckości
Awantury małżeńskie, które wcześniej były na porządku dziennym zniknęły? To dobra informacja, ale tylko teoretycznie, bo wszystkie zmiany wzmagają czujność małżonka. Wbrew pozorom wcale nie maskują one zdrady. Podobnie jak niespodziewanie szarmanckie zachowania, czyli np. otwieranie żonie drzwi od samochodu czy windy, choć wcześniej nigdy nie miało to miejsca.

4. Nowe perfumy i ćwiczenia
Jeśli druga połówka zaczyna się intensywniej perfumować, albo częściej się goli przed niemal każdym wyjściem, powinno to być sygnałem alarmowym. Podobnie jak farbowanie włosów, zmiana fryzury czy początek intensywnych ćwiczeń fizycznych, zapisanie się na siłownię, bieganie czy pływanie.

5. Więcej kontaktów seksualnych
Wbrew pozorom większe zainteresowanie seksualne wcale nie musi oznaczać nic dobrego. Znacznie częściej uprawiany seks może być tak samo podejrzany, jak nagły spadek zainteresowania nim. Często wynika on bowiem z chęci rozładowania seksualnego napięcia, nagromadzonego z powodu rzadszych spotkań z rzeczywiście ukochaną.

6. Chęć „przypadkowej” wpadki
Zdarza się zwłaszcza w przypadkach, gdy romans nie jest krótką przygodą, a trwa wiele miesięcy, a zwłaszcza lat. Z reguły kochankowie są wtedy przekonani, że stworzą nowy związek, ale nie chcą lub nie potrafią zakończyć poprzedniego. Potrzebują impulsu, który pozwoli im wyzwolić się z dotychczasowego małżeństwa i wcale nie przypadkiem zostawiają włączony komputer lub telefon w widocznym miejscu.

4.4 (88.57%) 7 głosów

3 komentarze

  • Ta chęć przypadkowej wpadki to często wręcz świadome działanie, bo trudno przed samym sobą przyznać się, że ma się romans, a bardziej do tego, że w nowym związku jest się bardziej szczęśliwym. To normalne, bo przecież wcześniejszy związek budowało się przez długie lata, często była to po prostu prawdziwa miłość, więc tym bardziej trudno uwierzyć, że mogło się to tak łatwo skończyć, a uczuciem darzymy już inną osobę.

    Odpisz
  • No jakoś u mnie jest odwrotnie. Kompletnie nie mam ochoty na zbliżenia z żoną. Już wolę sam się zaspokoić, myśląc o kochance… U mnie popęd seksualny pozostał na tym samym poziomie, albo nawet większym, ale jest skierowany na kochankę, a nie żonę, która mnie kompletnie nie podnieca. Więc raczej jest całkiem odwrotnie – stosunków jest znacznie mniej, a jak już są, to są krótsze, byle do finału.

    Odpisz
  • a ja od prawie roku mam kochanka,ja 37lat,a on 49lat.Choc nie wygląda….spotykamy sie raz w tygodniu,z mężem to sex dwa razy w miesiącu….najgorsze jest wymyślanie powodów by wyjść,ale jest kolezanka po ciąży która chce schudnąć i to jet powod na randki z kochankiem….w tym roku jadę z nim na dwa dni pod namiot…mężowi mówię ,że to szkolenie ….juz doczekac sie nie moge

    Odpisz

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

27 − 21 =