ROMANS

Jak utrzymać romans w sekrecie

Skok w bok to element życia sporej liczby osób. Chwile uniesienia z koleżanką z pracy czy romans z szefem zdarza się częściej, niż nam się wydaje. Czy istnieje zdrada doskonała? Jakie patenty stosują partnerzy, by ich sekret nigdy się nie wydał?

Sprawą oczywistą jest, że wszelkie zdrady i romanse – bez względu na to, jak długo trwają – muszą pozostać tajemnicą, o której mąż czy żona nigdy nie dowie. Chęć spędzenia czasu z inną osobą staje się priorytetem, który wymaga sporego sprytu, umiejętności, przebiegłości i, co tu dużo mówić, również inteligencji. Aby zdrada nie wyciekła, trzeba zastosować pewne triki, zwrócić szczególną uwagę na niektóre sprawy, inne z kolei tuszować tak, by nie wzbudzić żadnych podejrzeń.

Nie zmieniaj się

Pierwsza rzecz – to bycie naturalnym. Nagła zmiana zachowania w stosunku do stałego partnera czy partnerki wywoła zdziwienie i większą czujność. Trzeba więc być opanowanym, trzymać nerwy na wodzy i w żaden sposób nie dać po sobie poznać, że coś się ukrywa.

Podobna zasada dotyczy trybu życia i nawyków. Jeśli mąż przez lata był domatorem, a nagle, niemal z dnia na dzień, postanawia wychodzić wieczorami pod byle pretekstem, to jest spore prawdopodobieństwo, że zdrada szybko wyjdzie na światło dzienne.

Dość duże podejrzenia wzbudza również przesadne dbanie o własny wygląd (nowa fryzura, perfumy, ubranie) oraz nadmierne w stosunku do przeszłości okazywanie stałemu partnerowi uczuć, namiętności i pożądania. Większa ochota na seks czy częstsze robienie niespodzianek bez okazji mogą odnieść skutek odwrotny od oczekiwanego

Ostrożności nigdy za wiele

Kolejna kwestia – to zacieranie wszelkich śladów lub brak jakichkolwiek dowodów winy. Kupowanie kochance czy kochankowi drogich prezentów i płacenie za nie kartą nie jest rozsądne. Każdy wydatek związany ze zdradą powinien być pokrywany jedynie gotówką. Nie należy też pobierać większych kwot za plecami współmałżonki, zwłaszcza wtedy, gdy ma się wspólne konto bankowe.

Współczesny świat i nowoczesne technologie narzucają również szczególną ostrożność w korzystaniu z telefonu, poczty elektronicznej czy social mediów. Najlepiej mieć osobny numer, ponieważ połączenia, smsy czy rozmowy w komunikatorach mogą stać się dowodem, także przed sądem w razie rozwodu. Stałe noszenie przy sobie komórki, np. zabieranie jej nawet do łazienki, również nie jest najlepszym pomysłem i daje powód do zastanowienia. Nazbyt częste i wylewne komentowanie sobie nawzajem z kochanką czy kochankiem zdjęć lub postów w serwisach społecznościowych to już rzecz zupełnie zabroniona, która może być podejrzana nie tylko dla żony lub męża.

Spotkania w miejscach oddalonych od domu

Dyskrecja podczas randek to następna sprawa, na którą trzeba zwrócić szczególną uwagę. Umawianie się na spotkania w kinie czy kawiarni w tym samym mieście, w którym się mieszka, to duże ryzyko trafienia na kogoś ze znajomych czy rodziny. W miejscach publicznych, nawet daleko poza domem, należy unikać także wylewnego okazywania uczuć, trzymania się za ręce, pocałunków. Świat – wbrew pozorom – jest bardzo mały i nigdzie nie można czuć się całkowicie bezpiecznie. Lepiej więc znaleźć miejsce, w którym pojawienie się zostanie niezauważone lub nie będzie wzbudzało żadnych podejrzeń.

Ponadto, niezależnie od tego, gdzie następuje zdrada, na pewno trzeba unikać wspólnych zdjęć. Romanse różnie się kończą, czasem kochankowie mają ochotę na zemstę i fotografia wysłana do zdradzonego partnera bywa dość częstym pomysłem, z którego potem wynika masa problemów.

Jak wymknąć się z domu

Jeśli chodzi o wymykanie się z domu, istotne jest, aby miało to logiczne wytłumaczenie i było całkowicie usprawiedliwione. Część osób od czasu do czasu „musi” zostać dłużej w pracy (ważny projekt, nowy kontrahent itp.) –  nie można tu jednak przesadzać z częstotliwością. Inni z kolei umawiają się z kumplami na mecz lub babskie spotkanie do kina czy na plotki. Tu warto postarać się o alibi – koledzy czy koleżanki, którzy w razie kłopotów potwierdzą wspólnie spędzone popołudnie czy wieczór, mogą być ważnym elementem całości. Jeśli ktoś posiada hobby, któremu oddaje się od lat, np. uprawia jakiś sport, wówczas pole możliwości wyjścia z domu poszerza się. Zawsze można powiedzieć, że są dodatkowe treningi czy lekcje w szkole językowej.

Wyjazdy weekendowe

Pasja zwiększa też szanse, gdy chodzi o wyjazdy weekendowe, co jest przecież znacznie trudniejsze niż wyrwanie się na kilka godzin w tygodniu. Tu zatem można zastosować argument męskiego wypadu na biwak, ryby, mecz, koncert czy zlot fanów motocykli – ważne, by powód nie leżał w kręgu zainteresowań zdradzanego partnera. W przeciwnym razie może zechcieć udać się wraz z nami i wtedy ciężko będzie przekonać do zmiany decyzji, a wszelkie tłumaczenia mogą wywołać słuszne podejrzenia.

Wyjazd na weekend to także często „konieczność” odbycia jakiegoś wymyślonego szkolenia, spotkania zawodowego, delegacji. Sprawę ułatwia także znajomy, który mieszka nieco dalej – można wykorzystać ten fakt i zapowiedzieć małżonkowi konieczność wizyty u niego w celu np. pomocy u w czymś ważnym. Warto w takich wypadkach zadbać o wszelkie szczegóły i poza alibi od zaufanego kumpla czy koleżanki, mieć także ustaloną wersję wydarzeń, by potem swobodnie zdać relację z wyjazdu bez plątania faktów. Romans w weekend może także przebiec przy odwróceniu ról – to zdradzana żona czy mąż zostają namówieni do wyjazdu (np. do kuzynostwa, chorej babci czy przyjaciół), a niewierny partner ma wtedy czas na swoje podboje.

Romans w pracy też nie jest łatwy

Nieco inaczej wygląda zdrada, gdy jest to klasyczny romans w pracy. Bez względu na to, czy chodzi o szefa czy współpracownika, tu również trzeba wszystko dokładnie zaplanować. Sytuacji nie ułatwia fakt, że pozostali pracownicy mogą szybko domyśleć się, o co chodzi i o niewierności dowie się większa grupa osób, a przez to wzrośnie podobieństwo, że wszystko dotrze do partnera. Z tego powodu trzeba być dyskretnym i nie zwierzać się nawet najlepszej koleżance czy kumplowi z miejsca pracy.

Nagłe, systematyczne pozostawanie sam na sam z przełożonym po godzinach także nie jest dobrym pomysłem – to natychmiast wzbudzi podejrzenie zarówno kolegów, jak i zdradzanego partnera. Niewskazane jest także, by romans z szefem i flirtowanie miało swój ślad choćby w służbowych mailach, do których dostęp może mieć więcej osób. Nie można też dawać kolegom powodów do plotek – zdrada z przełożonym nie powinna mieć odzwierciedlenia w wynikach pracy czy zaangażowaniu w nią. Jeśli przestajesz się starać, gorzej przykładasz do obowiązków, a mimo to wciąż jesteś ulubienicą szefa – możesz mieć pewność, że za chwilę Wasz sekret wyjdzie na jaw i rozniesie się szerokim echem nie tylko w pracy, ale i poza nią.

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

35 − 26 =